Komunikacja z osobą chorującą na nowotwór w wieku podeszłym.

grandma-1038239_1280

Drodzy czytelnicy, reagując na Wasze potrzeby rozpoczynamy cykl krótkich artykułów dotyczący komunikacji z osobami chorymi biorąc pod uwagę grupę wiekową, w której się znajdują.

Dzisiaj weźmiemy na tapetę zagadnienie komunikowania się z osobą w wieku podeszłym. Co ciekawe, podobnie, jak w dialogu z dzieckiem, umiejętne wsparcie osoby starszej obarczone jest szeregiem stereotypów. Wiele osób twierdzi, że osoby po 70 roku życia przygotowane są już na śmierć, inne, że niedosłyszącego dziadka traktować należy jak małe dziecko. Nie brakuje także przekonań o niechęci osób starszych do leczenia albo konieczności wyręczania ich w rozmowach ze specjalistami. Oczywiście część z nich może okazać się prawdziwa, w żaden jednak sposób nie charakteryzuje wszystkich osób starszych.

Po pierwsze warto uświadomić sobie, że sposób funkcjonowania osób w wieku podeszłym jest niezwykle zróżnicowany. Ma na nią wpływ wiele różnych czynników takich jak choroby współistniejące, dotychczasowy poziom samodzielności, styl życia i ogólny stan emocjonalny i poznawczy. Jak to rozumieć? Bywa, że osoby starsze poza chorobą nowotworową cierpią także na problemy krążeniowe, psychiczne, cukrzycę, które w znaczący sposób mogą oddziaływać na przebieg leczenia i radzenie sobie ze skutkami ubocznymi choroby. Nie bez wpływu pozostaje stopień aktywizacji fizycznej i społecznej osoby starszej, a przede wszystkim poziom funkcjonowania poznawczego, który obejmuje takie elementy jak pamięć, uwagę, myślenie abstrakcyjne i wiele innych zdolności użytecznych w sprawnym funkcjonowaniu. Takie umiejętności zależne są od wieku, występowania niektórych chorób w przeszłości (np. udarów), ilości zażywanych leków lub używek czy skłonności genetycznych. Na funkcjonowanie i ogólną orientację mogą oddziaływać nawet takie zmienne, czy osoba starsza żyje samotnie i od jak dawna ma to miejsce, czy posiada współmałżonka lub żyje w domu wielopokoleniowym. Wszystkie te elementy rzutują na poziom samodzielności i odporności psychicznej, którymi dysponuje osoba w momencie diagnozy.

old-690842_1920

Skąd mam wiedzieć jak funkcjonuje osoba starsza z mojej rodziny? 

Wiele dzieci jest przekonanych o zdolnościach poznawczych i stanie emocjonalnym swoich rodziców. Bagatelizują takie dolegliwości jak zapominanie, czy bezsenność u starszych krewnych. Wnioskując o samodzielności członka rodziny, warto zwrócić się z zapytaniem do osoby, która przebywa z nią najczęściej, np. współmałżonka. Jeśli występują jakiekolwiek wątpliwości, co do radzenia sobie osoby starszej warto zwrócić się o pomoc do neurologa lub psychologa z prośbą o wykonanie przesiewowego badania zdolności poznawczych. Obiektywna opinia osoby z zewnątrz pozwoli rozwiać wątpliwości, co do roli osoby wspierającej.

Oczywiście należy wziąć pod uwagę, że zdolność do zapamiętywania u wszystkich osób chorujących może obniżać się wraz z wiekiem. Jak donoszą badania każdy pacjent w sytuacji stresowej ma obniżoną zdolność przyswajania i przetwarzania  niepomyślnych i trudnych informacji. Większość artykułów do których dotarliśmy podaje, że zdolność do zapamiętywania zaleceń lekarskich w momencie kryzysu plasuje się w okolicach 30% podawanych treści. Oczywiście ta liczba może ulegać obniżeniu w zależności od wieku osoby starszej. Nie oznacza to, jednak że taka osoba nie powinna być ona informowana. Wręcz przeciwnie jeśli wyraża chęć wiedzy, biorąc pod uwagę statystykę warto powtórzyć najważniejsze informacje kilka razy i być otwartym na zadawanie tych samych pytań kilkukrotnie. Dobrym pomysłem jest wybranie się na wizytę razem z osobą starszą. Pomocne może być tutaj strategia przekazywania informacji w tzw. „małych woreczkach”. Pokrótce chodzi o to, żeby nie zrzucać na karb chorego znaczących wiadomości i zmian z dnia na dzień, a oswajać je i zapoznawać z tematem w tempie, które ono Ci nadają sami. O czym należy pamiętać, to fakt, iż każdy człowiek niezależnie od wieku ma prawo do informacji, jak i prawo do odmowy jej uzyskania. Warto zatem przed przekazaniem jej wykonać tzw. strzał ostrzegawczy np. w postaci sformułowania „Mam dla Ciebie wieści od lekarza” , „Wyniki badań nie są przychylne, lekarze szukają innego rozwiązania” , a następnie kontynuować tematu w zależności od dociekliwości osoby chorej.

old-922918_1920

Jak prowadzić rozmowę z chorym w wieku podeszłym?

Często najprostsze rozwiązania okazują się najbardziej efektywne. Prowadząc rozmowę z chorującym starszym człowiekiem należy pamiętać o tym, by mówić głośno i wyraźnie. Wiele osób starszych ukrywa problemy z niedosłuchem, czując się zażenowane ciągłym dopytywaniem. Tymczasem około 25% osób po 75 roku życia doświadcza zaburzeń słuchu, widzenia, smaku i węchu. Niezbędny zatem może okazać się aparat słuchowy i okulary dopasowane do wady wzroku, nawet jeśli bliski nie skarży się na dolegliwości. W trakcie rozmowy natomiast pomocne będzie wyłączenie radia oraz telewizora. Jeśli chodzi o cechy dobrego wspierającego, szczególnie przyda się cierpliwość i życzliwość wobec spowolnienia psychoruchowego pacjenta. Popędzanie, i posługiwanie się sformułowaniami „daj mi szybko swoje okulary”, „gdzie masz dowód, potrzebuję go w tej chwili” sprzyja silnemu napięciu i wzrastaniu poczucia bezradności u osoby starszej. Trafniejsze będzie stosowanie pytań otwartych, cierpliwe oczekiwanie na odpowiedź nawet, jeśli pełna będzie dygresji. Wypowiedź „proszę powolutku przygotować swój dowód będzie mi później potrzebny” da szansę na efektywne spełnienie polecenia. Podobne mechanizmy zauważymy obserwując zaburzenia pamięci świeżej u osób w wieku podeszłym. Mimo iż dla osoby sprawnie funkcjonującej zapisywanie notatek i zaleceń może być nużące, osobie po 70 roku życia zapewni to dużo więcej spokoju i poczucia bezpieczeństwa. Więcej o praktycznych wskazówkach dla wspierającego w: Jak wspierać osobę chorą na raka? – odpowiedzi na najczęstsze pytania bliskich

Wydaje mi się, że moja mama czasem zachowuje się jak dziecko, więc chyba chce żeby ją tak traktować, prawda?

Opiekując się osobą starszą warto pamiętać o wzajemnym szacunku wynikającym z pełnionych ról. O czym zdarza się zapominać chora mama nadal pozostaje mamą, a nie kolejnym małym dzieckiem, dlatego warto chęć do infantylizacji i wyręczania zamienić na współpracę, której tempo nadaje chory. Wielu rodziców znacznie gorzej odbiera przebieg choroby, gdy narasta w nich poczucie beznadziei i wrażenie „bycia ciężarem” dla bliskich. Na utratę kontroli, która pojawia się mimowolnie w momencie uzyskania niespodziewanej diagnozy mogą pozytywnie oddziaływać proste obowiązki domowe, chęć zwrócenia się o radę czy włączanie chorego w domowe sprawy. Skoro pacjent nie ma wpływu na przebieg leczenia, niezwykle cenne może być odzyskanie równowagi w sferach, które pozornie nie mają związku z chorobą, takie jak życie rodzinne. Bliscy natomiast mylnie kierowani troską i miłością pozbawiają chorych jakiejkolwiek kontroli w obszarach, które jako jedyne w momencie choroby mogą przynosić im satysfakcję.

old-people-275319_1920

Czy rozmawiać o śmierci?

Innym zagadnieniem wartym uwagi jest temat śmierci. Częstym przekonaniem dorosłych ludzi jest gotowość człowieka na odejście w wieku podeszłym. Niestety bywa, że teoria mija się z praktyką. Wiele osób starszych w zderzeniu z sytuacją zbliżającej się śmierci reaguje depresyjnie lub lękowo. Mimo świadomości, że ich życie biegnie ku końcowi w zderzeniu z diagnozą okazują się bezradni i zagubieni. Na ich poziom gotowości ma wpływ wiele czynników: małżonek, który pozostanie sam, gdy odejdą; poczucie niezałatwionych spraw;  chęć nacieszenia się wnukami lub emeryturą wolną od pracy. Yalom, znany terapeuta sugeruje nawet, że lęk przed śmiercią jest z kolei najsilniejszy u osób: z niewielkim dorobkiem, samotnych, bezdzietnych, ze względu na fakt, że trudno znaleźć im sens we własnej przemijalności. Kluczem do rozwiania tych trudności będzie szczera rozmowa o lęku lub namówienie chorego na kontakt z psychologiem. Ku zaskoczeniu wielu rodzin poczucie, że sprawy majątkowe czy pogrzebowe nie będą obciążeniem dla rodziny daje większy spokój choremu w trakcie leczenia niż zapewnianie, że wszystko będzie dobrze. Jeśli tylko taka rozmowa będzie wynikać z troski i miłości z pewności będzie obfitować w korzyści dla obu stron. O tym jak rozmawiać, więcej w artykule: Żyć tak, jak chciałoby się umrzeć – czyli dlaczego warto rozmawiać o śmierci.

Co jeśli nie podołam opiece osoby starszej?

Dla wielu osób znaczącym dylematem w sytuacji choroby osoby bliskiej jest element zorganizowania opieki. Prawdą jest, że w niektórych okolicznościach może być ona dla rodziny niemożliwa do zrealizowania, ze względu chociażby na warunki ekonomiczne lokalowe, czy zobowiązania zawodowe. Warto na spokojnie przeanalizować stan fizyczny chorego i stopień pomocy, której potrzebuje. Być może najlepszym rozwiązaniem na pewnym etapie okaże się szpitalny oddział dla przewlekle chorych czy hospicjum domowe, które pozwali na wizyty specjalistów we własnym mieszkaniu chorego. W niektórych sytuacjach najpełniejszą opiekę zapewni hospicjum stacjonarne, które jakże mylnie budzi wśród niektórych osób najgorsze skojarzenia. Wszystkich pełnych wątpliwości zachęcamy do zapoznania się z tekstem: Hospicjum, które tętni życiem – czyli kilka słów o opiece paliatywnej.

Podsumowując, nawet wspierając pamiętać należy o własnych zasobach i możliwościach.  Wbrew obawom bliskich zwyczajna troska kierowana miłością, wyrozumiałością i zrozumieniem będzie najlepszym prezentem dla chorego ojca, babci czy starszej cioci. Niezależnie od popełnianych błędów wspierającego i zróżnicowanych charakterów osób w wieku podeszłym uzyskując życzliwą pomoc to właśnie oni okazują się najbardziej wdzięcznymi odbiorcami.

A.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s