Jak radzić sobie ze stresem choroby nowotworowej? Poznaj uniwersalne techniki pomocne w trakcie leczenia i po powrocie do zdrowia.

Stres jest zupełnie naturalnym zjawiskiem – towarzyszy nam w różnych życiowych sytuacjach, które w naszej ocenie są zagrażające lub przekraczają nasze możliwości. Zazwyczaj stres jest krótkotrwały – na określony czas mobilizuje nasz organizm i umysł do wytężonej pracy, podnosi naszą wydajność i odporność, a po ustaniu stresora mija, dając nam czas na regenerację zasobów. Bywa jednak, że sytuacja, która nas spotyka, jest długotrwała – wtedy przedłużający się, przewlekły stres o dużym natężeniu zaczyna wyczerpywać nasze możliwości radzenia sobie. Zaczynamy być ciągle zmęczeni, czasem pojawiają się problemy ze snem czy z apetytem, trudno nam się skoncentrować, spada nasza odporność – układ immunologiczny działa gorzej, przez co jesteśmy bardziej podatni na infekcje i inne problemy zdrowotne. Diagnoza choroby nowotworowej jest jedną z sytuacji, które dla większości osób łączą się ze stresem – to zupełnie naturalne. Jednak ze względu na to, że choroba jest kryzysem przewlekłym, warto zadbać, by wysoki poziom stresu nie towarzyszył nam przez cały okres leczenia. 

Poniższe wskazówki są uniwersalne – dotyczą radzenia sobie z każdym rodzajem stresu – jednak w sytuacji choroby nowotworowej mogą być szczególnie przydatne dla chorych i ich bliskich.

DSC_6647

  • Dbaj o frajdy. Każdy z nas ma jakieś aktywności, których wykonywanie przynosi radość czy przyjemność. Stwórz „listę frajd” – mogą znaleźć się na niej zarówno drobiazgi, takie jak wypicie kubka ulubionej herbaty czy przejrzenie albumu ze zdjęciami, jak i czynności wymagające większego zaangażowania – wyjście do kina lub długi spacer. Dbaj o to, aby codziennie wykonywać przynajmniej 2 rzeczy z listy. Robienie rzeczy, które lubimy (nawet, jeśli początkowo nie mamy na nie szczególnej ochoty), podnosi nasz poziom energii i poprawia nastrój. Jeśli brakuje ci pomysłów lub nie możesz robić tego, co do tej pory było twoim hobby, zastanów się, czego zawsze chciałeś/aś spróbować lub co bawiło cię w przeszłości  – może to czas na odnowienie starych zainteresowań lub naukę czegoś nowego?

 

  • Pilnuj myśli. Przyjrzyj się temu, co myślisz o chorobie i leczeniu, a także myślom, które wpadają ci do głowy w momentach najsilniejszego stresu. Czy te myśli są zgodne z faktami? Czy pomagają ci zachować spokój? Czy nie są złożone ze słów, które wyolbrzymiają i tak trudną sytuację? Pamiętaj: myśl to tylko myśl. To, że pojawia się w głowie, nie oznacza, że jest zgodna z prawdą i że musisz w nią wierzyć. Ćwicz wymyślanie alternatywnych myśli.

 

  • Zrezygnuj z „pozytywnego myślenia”. Choć myślenie „pozytywne” jest przyjemniejsze od „negatywnego”, rzadko przynosi ulgę. Czy kiedykolwiek poczułeś/aś się lepiej, gdy ktoś stwierdził, że „wszystko będzie dobrze” lub „na pewno będzie ok”? Prawdopodobnie nie – bo będąc w trudnej sytuacji wiemy, że choć bardzo byśmy sobie tego życzyli, nie mamy pewności, jak będzie. Zamiast myśleć pozytywnie, myśl racjonalnie, optymistycznie i z nadzieją, np. „nie wiem, jak będzie, ale robię to, co możliwe, aby zatrzymać chorobę i zachować podczas leczenia jak najlepszą formę”.

 

  • Korzystaj ze wsparcia. Proś wprost o to, czego potrzebujesz. Jeśli nie masz dookoła siebie bliskich osób, pomyśl, kogo mógłbyś poprosić o pomoc – może sąsiadów, dalszą rodzinę, znajomych? Nie miej również oporów, aby wprost komunikować, kiedy jakiś rodzaj wsparcia lub jakiś jego element ci nie odpowiada. Ludzie chcą pomagać i chcą wiedzieć jak – aby ich wsparcie było skuteczne, nie wahaj się mówić o swoich potrzebach i preferencjach. Nie zrażaj się, słysząc odmowę – tym razem poproś inną osobę, a do tej wróć z inną prośbą.

 

  • Traktuj siebie dobrze. Znajdujesz się w nowej, trudnej sytuacji i – zwłaszcza na początku – masz prawo czuć się w każdy możliwy sposób. Możesz płakać lub nie płakać. Możesz chcieć być z ludźmi lub spędzać czas na osobności. Możesz zaniedbać obowiązki domowe lub przeciwnie, radzić sobie ze stresem robiąc porządki. Możesz rozmawiać o chorobie ze wszystkimi lub chcieć rozmawiać na inne tematy. Traktuj się łagodnie – pomyśl o sobie jak o przyjacielu/przyjaciółce. Czy gdyby bliska ci osoba przeżywała trudne chwile, powiedział(a)byś „weź się w garść”, „jak możesz tyle leżeć” lub „ale się z ciebie zrobiła beksa”? Nie? A więc sobie również nie mów takich rzeczy. Podejdź do siebie z wyrozumiałością i cierpliwością.

 

  • 2

 

  • Nie mów o „walce”. Militarne skojarzenia budzą w nas niepokój, a „walka z rakiem” podnosi poziom stresu i każe myśleć w kategorii wygranych i przegranych. Z rakiem się nie walczy i i nie przegrywa – tak samo jak nie przegrywa się z cukrzycą, udarem czy boreliozą. Zrezygnuj z tego określenia i reaguj, jeśli ktoś go używa. Mów o radzeniu sobie z chorobą, leczeniu czy po prostu zdrowieniu.

 

  • Słuchaj siebie. Każdej osobie pomaga coś innego. Jeśli każdorazowo po jakimś rodzaju aktywności czujesz się gorzej, przestań to robić. Jeśli jest coś, co często pomaga ci się zrelaksować, rób tego więcej. Niektórym osobom wyszukiwanie informacji na temat choroby pomaga zachować spokój, w innych powoduje ciągłą nerwowość. Wybieraj takie osoby, miejsca, spotkania, które ci pomagają – nie zmuszaj się do nich w imię tego, co „powinno się” lub „wypada” zrobić. 

 

  • Poszukaj nowych sposobów radzenia sobie. Być może do tej pory nie miałeś/aś okazji zmagać się z dużym stresem, może twoje metody są niewystarczające lub z jakiegoś powodu nie da się ich obecnie zastosować. Poszukaj więc nowych! W internecie można znaleźć wiele artykułów na temat stresu, możesz również spytać rodzinę i znajomych, jak oni radzą sobie w trudnych chwilach, co im najbardziej pomaga. Jeśli chcesz, wsparciem mogą okazać się również osoby, które wcześniej były w podobnej do twojej sytuacji –znajdziesz je w grupach wsparcia lub w internecie.

 

  • Skorzystaj z profesjonalnej pomocy. Każdy radzi sobie najlepiej, jak może. Mimo to korzystając z pomocy psychologicznej możesz uzyskać odpowiednie wsparcie i nauczyć się przydatnych technik służących zmniejszeniu lęku, zamartwiania się czy spadkowi stresu. 

 

Czas choroby i leczenia jest trudny nie tylko dla pacjenta/tki – bliscy chorych również zmagają się ze stresem. Jeśli jesteś osobą wspierającą, pamiętaj: aby dobrze pomóc bliskiej osobie, zadbaj o siebie! Stosuj powyższe punkty, korzystaj ze wsparcia osób innych niż zaangażowane we wspieranie osoby z chorobą, zaplanuj trochę czasu na relaks i korzystaj z przyjemności bez wyrzutów sumienia. To nie sprint, to maraton – mimo chęci „rzucenia wszystkiego”, aby wspierać bliską osobę, warto rozsądnie rozłożyć siły tak, aby wystarczyły na długi czas. 

UWAGA: jeśli zauważysz u siebie lub bliskiej osoby utrzymujące się powyżej 2 tygodni objawy takie jak: ciągle obniżony nastrój, zupełny brak odczuwania przyjemności, zaburzenia snu, zmiany w apetycie, zmiany w popędzie seksualnym, myśli lub zamiary samobójcze, koniecznie skonsultuj się z psychologiem lub psychoterapeutą – to może być depresja! Nie warto jej bagatelizować – badania wskazują na współwystępowanie depresji z wyższym poziomem stresu i lęku, może ona również skutkować niechęcią do leczenia i gorszymi efektami podjętego leczenia.

 

DSC_9477

 

mgr Marta Banout 

Chcesz skorzystać z pomocy autorki tekstu, psycholożki i psychoterapeutki poznawczo-behawioralnej?

Umów się konsultację osobistą lub online poprzez:

www.konkret-psychoterapia.pl

www.narudzkiej.pl

 

 

 

Przydatne linki:

www.simonton.pl

www.unicorn.org.pl

www.nieborak.wordpress.com

www.piersidiagnostyka.pl

www.abcemocji.pl

 

 

Chcesz skorzystać z pomocy psychologa i psychoterapeuty Marty Banout ?

Umów się poprzez:

www.konkret-psychoterapia.pl

www.narudzkiej.pl

 

Społeczne postrzeganie nowotworu a radzenie sobie z chorobą. Jak zdrowo myśleć pomimo diagnozy?

Jedną z wielu konsekwencji mierzenia się z diagnozą onkologiczną jest całokształt społecznych przekonań, stereotypów i spontanicznych reakcji otoczenia na informacje o zachorowaniu. Mimo iż, w Polsce więcej osób umiera na choroby kardiologiczne, to „rak” sieje największy postrach i przerażenie u pacjentów. Pacjenci onkologiczni, również Ci posiadający pomyślne rokowania – po pierwszej rozmowie z lekarzem często prezentują objawy ostrej reakcji na stres, zaburzeń adaptacyjnych, jak również rozwijają objawy depresyjne wymagające wsparcia farmakologicznego.

Czytaj dalej

Znani i lubiani o przebyciu nowotworu.

Pacjenci z chorobą nowotworową zgodnie wspominają poczucie ogromnego lęku towarzyszącego im od momentu usłyszenia diagnozy. Lęku, w którym tak niezwykle trudno znaleźć nadzieję a tak łatwo zanurzyć się w rozpaczy – lęku o własne życie. Przeczesując materiały internetowe napotkać można liczne przykłady osób, które na skutek choroby nowotworowej na zawsze opuściły swoje rodziny. Warto pamiętać jednak, jeśli sam borykasz się z chorobą nowotworową lub wspierasz bliską Ci osobę, że rak to choroba uleczalna, po której wiele osób jeszcze długo cieszy się życiem.

Na wieczory pełne przygnębienia przygotowałyśmy wspomnienia znanych osób, które pomyślnie zakończyły swoje leczenie. Żadna z nich nie neguje trudów i wyzwań tego  okresu, jednakże przez pryzmat mijającego czasu znajdują w nim sens i korzyści.

board-3700116_1920

Czytaj dalej

Komunikacja lekarz – pacjent. Jak ułatwić sobie wizytę u onkologa?

nieborak lekarz.jpg

Komunikacja lekarz – pacjent jest tematem, o którym rozmawiać można godzinami. Nie jest tajemnicą, iż wielu lekarzy nieprzygotowywanych jest pod względem psychologicznym to prowadzenia rozmów z chorymi. Z drugiem strony społeczny odbiór doktora jako niedoścignionego autorytetu, w połączeniu ze wzrostem poziomu stresu wynikającym z wizyty, skutecznie utrudnia efektywną rozmowę diagnostyczną. Jak się okazuje pacjenci często nie pamiętają przebiegu spotkania już kilka minut po jej zakończeniu. Inni natomiast po wyjaśnieniach lekarza czują się bardziej zagubieni niż przed odwiedzeniem gabinetu.

Czytaj dalej